piątek, 12 września 2014

Ankieta: Psy.

Witam.
Ostatnio postanowiłam przeprowadzić ankietę odnośnie psów. Jak wiadomo od dawien dawna pełniły funkcje obronne, gończe (tropiły), ratowały / szukały ludzi, pomocne, towarzyskie. Psy....ogólnie zwierzęta- są warte uwagi. Idąc po ulicach miasta mijają mnie ludzie z małymi psami pokojowymi, tymi 'słodkimi, misiami, przytulankami'. Wracając do domu rozmijałam się z panią, która wyprowadzała na spacer wielkiego nowofundlanda i małego white teriera. Zgodne życie psów o tak zróżnicowanym wzroście jest możliwe jak widać, choć słyszałam (od ludzi, którzy kompletnie nie znają się na psach), że wielki pies prędzej zagryzie tego małego, niż pozwoli mu spać obok siebie. Co prawda to prawda, duży pies ma przewagę, ale wspólne życie jest możliwe, przyjaźń między nimi też, a co więcej im pies większy- tym bardziej zdaje sobie sprawę ze swej wielkości i uważa, aby nie zrobić komuś krzywdy. Można to zauważyć choćby karmieniem z ręki. Ja sama karmiąc psa małego dużo razy zostałam 'uszczypnięta' zębami, często podrapana. Za to duży pies nigdy nie zahaczył mnie zębami.
Ok, wracając do tematu. Większość z moich ankietowanych (którym dziękuje za odpowiedzi), otwarcie mówi, że woli duże, dostojne, zrównoważone  psy. Te małe są zbyt rozszczekane, przypominają szczury, są wredne, mają denerwujący głos. Wśród wymienianych padły takie rasy jak: yorkshire terier, pekińczyki, buldogi angielskie, mopsy (choć ja uważam, że buldożki i mopsiki nie są takie złe) i etc. - choć nie znam takiej rasy jak 'etc." i nie wiem jakie rasy ankietowani mieli na myśli. Jednak znaleźli się tacy, którzy mówili, że rozmiar nie jest ważny- po prostu lubią wszystkie psy. Rozśmieszyła mnie opinia jednego ankietowanego, który twierdzi, że jamniki są urocze, słodkie, mają takie cudne oczy. Ok, może mają cudne oczy i są słodkie- ale co najwyżej dla właściciela. Jamniki to psy, które są bardzo terytorialne i udowodniono, że są to psy, które najczęściej pogryzły człowieka. Nie dziwne- choćby z relacji listonoszów tak wynika. Wbrew pozorom to wcale nie są takie małe, słodkie przytulanki. Owszem są wyjątki, ale jak mówię: TO SĄ WYJĄTKI.
Wśród dużych psów  na pierwszym miejscu ex aequo znalazły się owczarek niemiecki i husky. Są to niewątpliwie piękne psy. Boże co ja mówię! Są to wręcz cudowne psy! Piękne, mądre, inteligentne, wesołe i w ogóle wspaniałe!
Owczarki niemieckie są bardzo związane z człowiekiem, to nie jest pies, który będzie siedział na łańcuchu czy w kojcu, człowiek przyjdzie do niego z miską, dwa razy klepnie po głowie i 'na dziś starczy tych pieszczot". Owczarki wybierają sobie pana- jednego i chcą być cały czas z nim. Są chętne do współpracy, szybko się uczą, mają (jak to owczarki) instynkt obrończy, bo jakby ktoś nie wiedział- kiedyś służyły do obrony owiec. Można zauważyć to choćby po tym- już w młodym wieku owczarki lubią zabierać buty, czy inne części garderoby, lub zwyczajnie- zabawki i zanoszą je do swojego legowiska, pilnują, strzegą. One lubią być za coś odpowiedzialne- to im do dziś pozostało. Moja Gin miała owczarka, o którym marzyła od najmłodszych lat- z przyczyn mieszkaniowych, zdrowotnych i osobistych musiała ją oddać, ale suczka jest naprawdę wspaniała. Nie są sądziłam, że nawet ja tak do niej przywyknę. Było mi bardzo żal, że musiała ją oddać, ale na szczęście w dobre ręce. Osobiście ze wszystkimi owczarkami z jakimi miałam przyjemność- zachowuję miłe wspomnienia, są naprawdę łagodne, ciekawskie, czasem uparte, ale naprawdę wierne.
     

Husky- to pies, który łączy w sobie pierwiastek wilka, psa i kota. Jest mistrzem ucieczek, ponad to jest ponadprzeciętnie inteligentny, szybko się nudzi, sierść z niego leci garściami, na śniegu wygląda majestatycznie. Jeżeli ktoś kupuje husky ze względu na jego heterochronię lub ze względu na te piękne, niebieskie oczy- to będzie oglądał jego ogon, a nie oczy. To jest pies, który ma w dupie ludzi i ich rozkazy. Owszem- idzie nad nim zapanować, to w zasadzie nie jest takie trudne jakby mogło się wydawać. Po prostu trzeba go zdominować, pokazać kto tu rządzi, ale broń Boże przemocą. Od razu zastrzegam- on lubi sobie za sarenką pogonić, wyłapać trop i nie zważać na wołania, może biec i biec (nawet do 60 km bez oglądania się za siebie i oblewania krzaczków), a potem się gubi, bo nie znaczył tropu, który pozwoli mu wrócić do domu. Często te psy nie szczekają- a wyją i skamlą. Jak wiadomo służyły do ciągnięcia sań i dalej służą, z tym, że to trochę głupie- brać psa na łańcuch, aby mieć z niego pożytek, a gdy mrozy się skończą- spuszczać psa i dalej róbta co chceta. Te psy nadal muszą walczyć o przetrwanie i dlatego potrafią polować i ustalają hierarchię w stadzie. Tak jest na Syberii, na północy (Grenlandia) etc. Przyznam się, ze miałam bzika na ich punkcie, dlatego sporo o nich wiem, a i mój pies jest mieszanką kundelka i husky.

Na trzecim miejscu stoją labradory i Golden retrievery. Zapewne wielu z Was oglądało film "Marley&Me", może ktoś czytał książkę. Osobiście polecam. Te psy są bardzo do siebie podobne zarówno z wyglądu jak i z charakteru- tyle, że goldeny mają długą sierść, są mniejsze, bardziej wątłe i bardziej nieufne. To znaczy: albo ja spotykałam przerośnięte labradory i niedożywione goldeny, albo tak po prostu jest jak wcześniej napisałam. Kiedyś te psy służyły do aportowania- labradory aportowały ptactwo wodne (jak ktoś ma labradora to pewnie musi uważać na wszelakiego typu kury, kaczki, gęsi etc.) Obu rasom trzeba zapewnić sporo ruchu, bo będą niewyżyte, będą wariować, strącać ogonem, drapać meble, drzwi i wszystko co się napatoczy. Obie rasy są przyjaźnie nastawione do człowieka i o tyle o ile husky mają ludzi w dupie, o tyle labradory kiedy człowieka zobaczą to cieszą się jakby widzieli św. Mikołaja. A im brudniejszy tym bardziej wybrudzi  skacząc, merdając i ciesząc się. No i jak można się na takiego złościć?

Następnie zostały wymienione takie rasy jak: bernardyn, rottweiler, kuvasz, owczarek szkocki (collie), doberman, amstaff, Alaskan malamut i ogólnie duże "miśki". Obalam ten dziecinny mit, że rottweilery, dobermany i amstaff'y to jakieś groźne bestie. Są to psy z temperamentem- szczególnie amstaff-y, ale mając odpowiednie podejście- da się zrobić z nich przytulankę, łagodnego psiaka, a kiedy trzeba to obrońcę. Tylko to są psy, które wymagają uwagi, dobrego podejścia, ruchu. Te psy należy zmęczyć, bo inaczej można pożegnać się z meblami, ścianą i innymi istotnymi elementami mieszkania. Chcę obalić też ten mit, że rottweilery są najgroźniejszymi psami świata. Dupa lampa. To są naprawdę łagodne psy- tyle, że nie dadzą sobie w kufę dmuchać. Są cierpliwe, ale także do czasu. Zapewne słyszeliście te dowcipy o jamniku i rottweilerze, który go zjada. No właśnie- nawet taki opanowany pies w końcu nie wytrzyma jazgotu jamnika. Dobermany służą do pilnowania posesji, są szybkie, zwinne, także bardzo inteligentne. Ja w moim życiu poznałam jednego dobermana, a właściwie dobermankę. Była bardzo łagodna, ale bardzo nieufna, strachliwa, a nad to bardzo wierna, do swojego pana nie pozwoliła się zbliżyć na odległość mniejszą niż by jej pasowała. Nie to, że atakowała, ale minę miała niezbyt łagodną, krok dalej, a warczała i przysuwała się coraz bliżej właściciela. Do dziś nie wiadomo czy sama szukała azylu, czy tak bardzo była zazdrosna o właściciela. 
Malamuty to większe haskie. Bardziej terytorialne, bardziej agresywne, bardziej wytrzymałe, większe..
I przy okazji- na wystawach niebieskie oczy u malamuta są niedopuszczalne.
Takie psy jak bernardyn, czy collie występowały w filmach np. "Beethoven" czy "Lessie" co przyniosło rasom popularność.

Ostatnia kategoria, w której ankietowani wymienili konkretną rasę, ale rasa pojawiła się jednorazowo to: nowofundland, samojed, szpic niemiecki i japoński, wyżły (raz padło wyżeł weimarski), a tak to ogólnie wyżły, harty, bulterier,  beagle, cocker spaniel, chihuahua,  pointer, bokser, owczarek kaukaski, terier walijski, brytan (choć to nie rasa, a powiedzenie na dużego psa typu mastiff), owczarek anatolijski,  owczarek podhalański, pirenejski pies górski, pies Boo, leonberger, landser, buhund norweski, wilki, sznaucer, akbash dog, dalmatyńczyk, psy pierwotne, dog niemiecki, kundelki, jeden z niedoszłych ankietowanych uwielbia dogi argentyńskie.
Z wymienionych wyżej styczność miałam z nowofundlandem (jak już wcześniej napisałam). Są to naprawdę spokojne i zrównoważone psy, kochające wodę. Kiedyś były używane do wyławiania sieci z wody, do ratowania i wyciągania także ludzi. Małe szpice są rozszczekane, ale te większe bardziej spokojne. No i bardzo ciekawskie. Z mniejszymi szpicami kontakt miałam, z samojedem nie, choć też mi się podobają. Wyżły są bardzo dostojne, wraz z Dyziem i Gin chciałyśmy pogłaskać pewną weimarkę, ale była płochliwa i się bała. W rezultacie podziwiałyśmy tylko posturę i jej piękno. Wyżły wszelakiego typu także przypadają mi do gustu :)
Charty- psy wyścigowe, potrzebują sporo ruchu, właściwego odżywiania się, dobrej opieki.. Styczność miałam tylko z Whippet'em. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Beagle- psy aportujące, płoszące, tropiące...no ptactwa pilnować trzeba, są też dobrymi uciekinierami. Wesołe psiaki, choć trochę niesforne. Z chihuahua miałam kontakt, raz nawet ostatnio w sklepie, kiedy stałyśmy z Ginger w kolejce. Do teraz mi wypomina, że mój znak rozpoznawczy to jest "Patrz! Ta pani ma na rękach chihuahuę!"
Pointera nie miałam, nie głaskałam, a szkoda, bo to piękne psy. Uczestnik ankiety poleca. 
Boksery- nie wiem, dlaczego niektórzy mają jakieś dziwne zastrzeżenia- przecież to kochane psiaki. One mają tylko wygląd przedni, taki dla odstraszenia. Ogólnie to bardzo miłe i sympatyczne psy. Moja ciocia kilka lat miała boksera i ani razu nie wykazał się agresją.
Kaukazy- no...ogromne psy, bardzo mocne, czasem agresywne, choć w domu kochane. Mogą pełnić funkcje ochroniarza. Widziałam kilka razy kaukaza- dla właściciela był najłagodniejszym psem na świecie, ale intruzów na posesję nie wpuścił.
Pominę resztę ras pasterskich, obronnych, szpiców i terierów. Pies Boo to jeden osobnik, pomeranian, którego musieli ogolić i wygląda teraz jak wygląda, jest uznawany za "najsłodszego psiaka na świecie"...
Dalmatyńczyk zasłynął wpierw w książce "101 dalmatyńczyków", później w filmie o tym samym tytule. Uwaga, uwaga!- dalmatyńczyki nie przepadają za dziećmi z zasady, one są ukazane tylko w taki słodki sposób, mogą być rodzinne, nie mówię, że nie, ale za dziećmi nie przepadają. Zresztą jak wszystkie gończe. Nieodpowiednio wychowane osobniki traktują dzieci jak zabawki albo zwierzynę i mogą wyrządzić im krzywdę. Na początku psy rodzą się całe białe, a cętki zdobywają wraz z wiekiem, średniego wzrostu psy, kiedyś towarzyszyły zaprzęgom.
Dogi niemieckie- prawie największe psy na świecie (prawie- bo wilczarze irlandzkie są większe), to są psy często niezdarne, tak jakby mieć w domu takiego szczeniaka, tyle, że o dużych rozmiarach. Nie mówię, że nie potrafią zadbać o siebie, kiedyś polowały i to nie na króliki, a na 'grubego zwierza'. Z natury to łagodne, przyjazne psy, ale czujne i bardzo żywe. Psiaka trzeba wykarmić, duży jest i dużo je, ale za to jest bardzo rodzinny i swoją obecnością wynagradza koszty związane z jego utrzymaniem.
I na sam koniec- dogi argentyńskie. Są lekkie, mają proporcjonalnie lekki kościec, co pozwala im być szybkimi. Aktualnie wykorzystuje się je do pilnowania posesji, ale kiedyś polowały na pumy, jaguary..Ich ubarwienie jest całkowicie albinoskie, mordka kwadratowa, bardzo mocna szczęka. Samce są bardzo terytorialne. Na swój teren nie wpuszczą innego samca. Za to w stosunku do ludzi jest bardzo wierny i lojalny. Znany z odwagi, śmiałości jest nieustępliwy, nie boi się. Jest to jedna z niewielu ras pochodząca z Ameryki Południowej i nawiązując do wcześniejszego tematu: porównując rottweilera i Dogo Argentino- bardziej niebezpieczny jest ten drugi.
Co do pierwotnych ras to są to m.in Pies Faraona, Greyhound, Cirneco Dell' Etna, Podenco Ibicenco, chart hiszapański, saluki, Sloughi, Carolina Dog, Alaskan Malamute- wcześniej wymieniony, Mastyf, Pies Eskimoski, Dog niemiecki, także wymieniony, Pirenejski pies górski, mastyf pirenejski, Canaan Dog, jest też Shiba Inu, Ainu i jeszcze wiele, wiele innych..
Cóż...na tym chyba zakończę, choć chciałabym dużo, dużo więcej napisać, bo psy to ogólnie temat bardzo ciekawy jak dla mnie. Może jeszcze kiedyś skuszę się rozwinąć bardziej ten temat. A tak swoją drogą dziwi mnie fakt, że nikt nie wymienił seterów i innych gończych. To bardzo inteligentne zwierzęta i także bardzo łagodne ( w większości) o ponadprzeciętnym zmyśle węchu. Pominęłam wilki, ale o nich zapewne zrobię osobną notkę.

Co do majestatycznych wilków: nie mogę się powstrzymać, aby ich tu nie umieścić, tym bardziej, że od nich pochodzą wszystkie rasy psów, te lubiane i te mniej lubiane. Zobaczcie jaką dobrą robotę zrobiły!


Wszystkie zdjęcia- jak można się domyślić są z Google. Brałam co mi się podobało.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz